smierc narcyzaA Poem by Arturumiera podwójnie samotnie nasz narcyz w wazonie pełnym kolegów
zakochany w sobie obojętny światu
jeszcze z dumą podnosi wzrok ale oczy widzą tylko czubek własnego nosa pożółkłego ze starości żółtego od maleńkości
narcyz nie dostrzega niczego poza nim samym
a może gdyby jakimś cudem rozejrzał się wokoło śmierć może nie była by taka ciężka gdyby dojrzał współbraci niedoli
i lżej byłoby odejść z tego świata i zniszczyć takie doskonałe uczucie
w wazonie trzydniowej wody umiera samotnie nasz narcyz otoczony bandą kolegów
niektórzy ludzie przypominają narcyzy za bardzo Torquay 5:11, 21.02.2010 © 2010 Artur |
Stats
186 Views
Added on February 21, 2010 Last Updated on March 28, 2010 |

Flag Writing